Strona domowa / Firmy Rodzinne / Fundacja rodzinna głównym tematem na jubileuszowym X Międzynarodowym Kongresie Firm Rodzinnych

Fundacja rodzinna głównym tematem na jubileuszowym X Międzynarodowym Kongresie Firm Rodzinnych

Już po raz dziesiąty polskie rodziny biznesowe spotkały się w Poznaniu na Międzynarodowym Kongresie Firm Rodzinnych. Tematem przewodnim organizowanego przez Instytut Biznesu Rodzinnego spotkania, które odbyło się 20-21 marca 2023 r., była „Fundacja rodzinna – między nadzieją a rzeczywistością”. Agenda oraz wszystkie panele były skupione wokół nowego rozwiązania legislacyjnego – ustawy o fundacji rodzinnej, która będzie dostępna dla firm rodzinnych po 22 maja 2023 r.  

 

Możliwość zakładania fundacji rodzinnej w Polsce kończy pewien etap prac legislacyjnych i bardzo dobrze, że taka możliwość prawna już jest. Równocześnie budzi ona wiele emocji w rodzinach biznesowych – jest sporo pytań – potrzebna jest zatem rzetelna wiedza, co jest nadzieją, a co rzeczywistością!” – podkreśla dr Adrianna Lewandowska, Prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego. Podczas Kongresu eksperci Instytutu odważnie podejmowali tematy związane z nowym rozwiązaniem legislacyjnym. Wszystkie panele dyskusyjne, warsztaty oraz prelekcje poświęcone były przyjrzeniu się z bliska zaproponowanemu, przez Ustawodawcę, rozwiązaniu. Dzięki nowej formule Kongresu, wzbogaconej o podsumowania eksperckie oraz forum dyskusyjne, uczestnicy mieli możliwość zadawania pytań, podejmowania dyskusji i rozmów o bieżącej sytuacji, aktualnych problemach oraz wyzwaniach, z jakimi w obecnej sytuacji mierzą się przedsiębiorcy. „Zdecydowaliśmy się na taki format, ponieważ pozwala on na aktywne uczestniczenie przedsiębiorców rodzinnych w dyskusji i szukanie rozwiązań dla wspólnych problemów. Mam nadzieję, że ten Kongres był owocny i pozwolił na wypracowanie konkretnych działań, które pomogą przedsiębiorcom rodzinnym w radzeniu sobie z wyzwaniami, jakie pojawią się przed nimi, jeśli zdecydują się na założenie fundacji rodzinnej” – dodaje dr Adrianna Lewandowska.

Obecne zmiany legislacyjne będą wymagały gruntownego zrozumienia optyki przedsiębiorczości rodzinnej oraz praw rządzących firmą i rodziną, dlatego podczas Kongresu premierę miała publikacja pt. „Fundacja rodzinna dla wielopokoleniowych rodzin biznesowych”. Książka ta to efekt współpracy ekspertów Instytutu dr Adrianny Lewandowskiej oraz prof. Jacka Lipca z zespołem prawników Michałem Gniatkowskim oraz Piotrem Andrzejczakiem i Joanną Wierzejską. „Fundacje rodzinne będą nowym sposobem zarządzania majątkiem i biznesem przez wielopokoleniowe rodziny w Polsce. Dlatego książka ta będzie stanowić przewodnik dla rodzin biznesowych, które chcą zastanowić się nad założeniem fundacji rodzinnej, ale nie wiedzą, od czego zacząć” – zaznaczył Szymon Trzebiatowski, Szef Zespołu Ekspertów Instytutu Biznesu Rodzinnego. W pracy nad publikacją autorzy uwzględnili różne aspekty związane z fundacją rodzinną, takie jak: jej cel i misję, strukturę zarządzania, statut, procedury, a także kwestie podatkowe i prawne. Publikacja jest praktycznym narzędziem, które pozwoli rodzinom biznesowym zrozumieć, jakie korzyści i wyzwania wynikną z posiadania fundacji rodzinnej oraz jakie kroki należy podjąć, aby ją założyć. Liczne komentarze ekspertów, merytorycznie ujęte aspekty przygotowania się do założenia fundacji, pojawiające się pytania uczestnicy Kongresu  mogli sami zanotować w książce, która tym samym stała się osobistym, spersonalizowanym, merytorycznym przewodnikiem w temacie.

Aby zrozumieć kontekst i znaczenie fundacji przenieśliśmy się w czasie, do ordynacji majątkowych (fideikomis familijny), które zakładane były po to, by chronić majątek rodzinny. W wystąpieniu do tych czasów nawiązała dr Lewandowska, która zestawiła sukcesję majątkową z sukcesją biznesu wskazując na szerszy wymiar tej drugiej. Pokazała to na połączeniu dwóch modeli. Pierwszy z nich, Model Diamentu Sukcesyjnego©, opisywał sukcesję jako proces transferu do kolejnego pokolenia wiedzy, władzy i własności z zachowaniem indywidualnych dla danego biznesu i rodziny wartości i wypracowaną wspólną międzypokoleniową wizją. Został on wpisany w model teorii SEW: socio-emotional wealth, który opracowano, aby zrozumieć, w jaki sposób firmy rodzinne oraz ich właściciele są motywowani. Zmiana pokoleniowa ma zatem trzy osie motywacyjne, które nawigują procesem: #Rodzina #Dobro #Trwanie.  Sercem tej teorii jest rodzina – jako źródło harmonii i relacji, trwanie rozumiane w ujęciu biznesowym, w działaniu i profesjonalizmie oraz dobro jako społeczny wymiar biznesu: „firmy rodzinne są typem „dobrego kapitalizmu”. Działają na rzecz swojej rodziny, pracowników, rozwoju biznesu, a także na rzecz społecznego dobra”. Nie jest możliwe myślenie o długoterminowym trwaniu bez profesjonalizacji w zakresie sukcesyjnej zmiany. Również w wymiarze biznesowym, a nie tylko majątkowym.

Najważniejsza jest – „rodzina” – to jej dobro i bezpieczeństwo jest najważniejsze. Trzeba także jak najwięcej rozmawiać, ponieważ jest to podstawa budowania dobrych i zdrowych relacji” – tak powiedział Bogusław Wypychewicz, Prezes Rady Nadzorczej ZPUE S.A, w rozmowie z dr Adrianną Lewandowską podczas panelu „Sukcesja wyzwaniem dla firmy i rodziny”. „Potrzebna jest szczera chęć, by pracować razem z rodzicami, w rodzinnej firmie. Zapytany przez rodziców, czy chcę zostać w firmie, powiedziałem: tak. Jednakże nie mieliśmy żadnych doświadczeń i wiedzy, jak przygotować się do transferu. Dlatego poszukaliśmy pomocy na zewnątrz. Zależało nam na kimś, kto posiada umiejętność czytania emocji, relacji międzyludzkich i pomoże naszej rodzinie. Tą osobą była dr Adrianna Lewandowska” – opowiadał sukcesor Michał Wypychewicz, który od trzech lat pełni funkcję Prezesa ZPUE S.A.  Sukcesja rodziny Wypychewicz trwała 5 lat i, jak sami potwierdzili, była pełna emocji, trudności i wątpliwości. W panelu wzięły udział także Małgorzata Wypychewicz, współwłaścicielka rodzinnego imperium oraz Marta Szewczyk-Wypychewicz, Prezes Zarządu Fundacji „Jesteśmy Blisko” oraz Dyrektor ds. Personalnych w ZPUE S.A. Panie opowiadały również o tym, jak łączą relacje rodzinne w firmie, o rytuałach rodzinnych oraz o działalności fundacji charytatywnej.  Firma pomyślnie przeszła sukcesję, a teraz jej nowy Prezes podzielił się kolejnym ambitnym celem marki: „Moim marzeniem jest zostawić firmę jako lidera Europy i świata. Chcemy postawić na innowacje, będziemy inwestować w nowe technologie”.

 Konkurs Firma Rodzinna Roku to kreator odpowiedzialności biznesowej i społecznej, który ma na celu wyłonienie i promocję wyróżniających się swoją działalnością przedsiębiorców. Co roku Kapituła konkursowa składająca się z wybitnych ludzi świata nauki i biznesu ocenia działalność firm rodzinnych i debatuje nad wyborem Laureata konkursu – Firmy Rodzinnej Roku. Nagrodę główną w Konkursie Firma Rodzinna Roku otrzymała firma ZPUE S.A. Jury konkursu doceniło jej zaangażowanie w działania ekologiczne w obrębie zakładów, projekty na rzecz ochrony środowiska,  pracowników oraz  społeczeństwa. „Prawdziwi liderzy nie patrzą na to, co jest najlepsze dla ich firm. Patrzą na to, co jest najlepsze dla świata. Takich liderów spotykamy wśród uczestników konkursu Firma Rodzinna Roku” – powiedziała dr Adrianna Lewandowska wręczając statuetkę rodzinie Wypychewicz.

O nowych wyzwaniach podatkowych i prawnych pojawiających się przed firmami rodzinnymi w 2023 roku oraz o szansach i zagrożeniach dla rozwoju firm mówili Joanna Wierzejska oraz Piotr Andrzejczak z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. Fundacja to nowe narzędzie wspierające proces sukcesji.  Nie jest ona uniwersalnym antidotum na plany sukcesyjne – może być narzędziem tylko dla niektórych firm rodzinnych. Podchodzimy ostrożnie do tematu fundacji, gdyż nie gwarantuje ona funkcjonowania firmy rodzinnej. Kluczowe stanie się to, kto nią będzie zarządzać, ponieważ fundacja będzie spełniać rolę właścicielską” – podkreślił Piotr Andrzejczak, a Joanna Wierzejska dodała: „Fundacja jest promowana jako rozwiązanie podatkowo korzystne dla firm rodzinnych. Dlatego uczulam, że fundacja ma służyć przede wszystkim ochronie interesów beneficjentów”.

O roli fundacji rodzinnej, faktach i mitach mówili Piotr Woźniakiewicz oraz Jacek Pawłowski z PwC. Fundacja rodzinna to według ekspertów dwie rewolucje: prawna i emocjonalna. „Fundacja jest przede wszystkim rozwiązaniem mającym pomóc w sukcesji. Nie jest wehikułem inwestycyjnym ani nie służy planowaniu podatków” – uczulał przedsiębiorców rodzinnych Piotr Woźniakiewicz. „Dwóch na dziesięciu naszych Klientów wybiera fundację – do tej pory zagraniczną. Zaznaczam, że ważny jest dialog międzypokoleniowy. Fundacja może przynieść wiele złego, jeżeli zostanie założona przez jednego członka rodziny w tajemnicy przed innymi. Bez rozmowy i dialogu o założeniu fundacji, rodzina może dążyć do tego, by się jej pozbyć, gdyż nie była włączona w proces jej tworzenia” – dodaje Jacek Pawłowski.

Gościem specjalnym Kongresu był Książę Michael von Liechtenstein, Prezes Zarządu Industrie- und Finanzkontor Etablissement, wiodącej firmy powierniczej z tradycją oraz doświadczeniem w długoterminowej i wielopokoleniowej ochronie majątku, wartości rodzinnych, a także przedsiębiorstw. Wystąpił w panelu dyskusyjnym dedykowanemu fundacji rodzinnej. Razem z nim swoją wiedzą i doświadczeniem dzielili się także: Przemysław Mitraszewski reprezentujący LPP S.A. oraz Berthold Theuffel-WerhahnPwC Niemcy, a panel moderowała Katarzyna Karpiuk z PwC.  „Fundacja pozwala na trwanie biznesów rodzinnych. Całe środowisko musi być elastyczne i nastawione na zmiany, ponieważ cały świat dookoła nas się zmienia. Zmiana jest naturalna. Nie możemy uniknąć konfliktów w rodzinie, jednak możemy stworzyć warunki sprzyjające mediacji i dialogowi. Posiadanie biznesu nie jest wartością samą w sobie, jednak w połączeniu z więzami rodzinnymi i ideami, którymi rodzina się kieruje – to już jest wartość” odpowiedział zapytany o sens firm rodzinnych i fundacji Michael von Liechtenstein. Uczestnicy mogli usłyszeć myśl przewodnią, iż sukcesja nie jest prostym i szybkim procesem, dlatego nie należy odkładać jej na później.  Fundacja, jako jedno z narzędzi procesu sukcesji, może być pomocna w zapewnieniu integralności firmy, ale nie jest to rozwiązanie, które będzie remedium na wszystkie problemy. „Powodzenie fundacji trwającej przez pokolenia zależy od wielu czynników, w tym od sytuacji danej rodziny biznesowej oraz od zgody i zaangażowania wszystkich zainteresowanych w proces tworzenia fundacji, w tym beneficjentów” – zauważyła Katarzyna Karpiuk. Dodatkowo, jak podkreślił Przemysław Mitraszewski,fundacja pomogła założycielom LPP w poczuciu bezpieczeństwa oraz skupieniu się na bieżącej działalności przedsiębiorstwa” oraz stanowi czynnik uwiarygadniający firmę rodzinną w oczach partnerów, a także „budzi zaufanie w biznesie i może być często postrzegane jako wartość dodana”. „Fundacja posiada kilka opcji, które pozwalają na bezpieczne wyjście z danego przedsięwzięcia, trzeba pamiętać, aby je zawrzeć przy spisywaniu statutu. Fundacja jest swego rodzaju kompromisem. Z jednej strony przedsiębiorca chciałby mieć zapewnioną przyszłość i przygotować nowe pokolenie na wyzwania. Z drugiej strony jednak przyszłość to jedna wielka niewiadoma. Przy zakładaniu fundacji niezbędna jest przychylność następnego pokolenia oraz myślenie w kontekście ochrony i zachowania przedsiębiorstwa. Myślenie stricte o prawie podatkowym może okazać się zgubne, biorąc pod uwagę jak bardzo jest zmienne” – podsumował panel Berthold Theuffel-Werhahn.

Jakub Wieszczeczyński oraz Grzegorz Sprawka z Kancelaria Domański Zakrzewski Palinka w bardzo szczegółowy, dogłębny i merytoryczny sposób wyjaśniali jak w praktyce skorzystać z nowych przepisów w panelu dedykowanemu zaletom i wadom fundacji rodzinnej. Panowie wyjaśniając wszelkie wątpliwości prawne i podatkowe spokojnie odpowiadali na pytania uczestników. Dlaczego warto założyć fundację? Jakub Wieszczeczyński podał kilka argumentów „jest to instrument sukcesyjny, który pomaga w gromadzeniu majątku, zarządza mieniem w interesie beneficjentów oraz spełnia świadczenia na rzecz beneficjentów”. Uczulił słuchaczy, że „fundacja nie ma właściciela. Moment, w którym zabraknie fundatora to jedno z kluczowych wyzwań dla całej rodziny biznesowej”. Jego zdaniem „sukcesja odbywa się tylko raz. Dlatego bardzo istotnym elementem jest wyobraźnia i umiejętności zaplanowania statutu i reguł, które określą działanie fundacji, również po śmierci fundatora”.  Zawiłości podatkowe objaśniał Grzegorz Sprawka: „Nie trzeba mieć rodziny, żeby mieć fundację rodzinną w Polsce (…). Przepisy regulujące korzyści podatkowe z zakresu wykonywanej działalności gospodarczej są pełne wątpliwości. (…) Sposób opodatkowania może być korzystny, ale wymaga sporej ilości myślenia, zastanowienia i przygotowania się. Sprzedaż akcji jest zwolniona z opodatkowania w fundacjach rodzinnych, jednakże kluczowym jest to, aby prawidłowo uzasadnić istnienie i powołanie fundacji. W innym przypadku ulgi podatkowe mogą nie zadziałać”.  O fundacjach, ale nie tych w Polsce wypowiedział się tak: „polska fundacja nie jest jednak czymś, co całkowicie likwiduje opcję zagranicznej alternatywy. Wręcz przeciwnie, niektóre fundacje zagraniczne mogą być korzystniejsze niż polskie”.

„Czy faktycznie pamiętamy, że stały rozwój to nie „coś przy okazji”, ale sama istota nowoczesnej firmy?” to temat panelu dyskusyjnego poświęconego świadomości i potrzeby rozwoju wśród właścicieli biznesów rodzinnych i kadry zarządzającej.  Moderację panelu prowadził Roman Wieczorek reprezentujący Instytut Biznesu Rodzinnego, a także Ewald Raben z Grupy Raben, dr Adam Mokrysz z Grupy MOKATE, Grzegorz Wróbel z Blachotrapez Sp. z o.o., Filip Makowski z YORK, dr Monika Olszewska z Winkhaus Polska Beteiligungs oraz prof. ucz. dr hab. Michał KaczmarczykWyższa Szkoła Humanitas. Tematyka panelu dotyczyła rozwijania kluczowych kompetencji, które pomagają przetrwać firmie rodzinnej na rynku w drugim, trzecim i czwartym pokoleniu. Zdaniem ekspertów, kompetencje społeczne powinny być wykorzystywane w pracy menedżera. „Darzę nie tyle firmę, co markę i nazwisko ogromnymi emocjami. (…) Zależy mi na tym, żeby ludzie postrzegali firmę, tak samo dobrze jak ja (…) Doceniając managera i specjalistę musimy dać mu możliwość rozwijania kompetencji społecznych” – powiedziała dr Monika Olszewska. Ważnym aspektem jest także zwiększenie świadomości managera i uświadomienie mu, że istnieje potrzeba zdobycia innego niż dotychczas warsztatu, innych kompetencji, wspomagających zarządzanie. „Rozwój to przekraczanie granic bólu w biznesie, sporcie, nawet w wychowywaniu dzieci. Bardzo ważne są fundamenty” – zaznaczył dr Adam Mokrysz. Kluczowym działaniem dla przetrwania i rozwoju firmy na rynku jest także dobór odpowiedniego zespołu zarządzającego i właściwy podział odpowiedzialności. Jak zaznaczył Grzegorz Wróbelsukcesja w firmach jest impulsem dla firmy do rozwoju dla managerów i kadry zarządzającej”. Eksperci twierdzą, że zarówno studia na najwyższym szczeblu, studia MBA i zarządzanie kompetencjami, jak i zatrudnianie młodych ludzi, którzy stanowią bodziec do rozwoju managerów, obejmujących stanowisko od wielu lat, dają nowe możliwości do rozwoju firmy.

Piotr Rybicki z Praktyk Zarządzania Finansami, prof. dr hab. Izabela Koładkiewicz z Akademii Leona Koźmińskiego, Bogusław Kowalski z Graal S.A. byli gośćmi Michała Gniatkowskiego z Instytutu Biznesu Rodzinnego podczas panelu dyskusyjnego. Jego tematyka dotyczyła składu Rady Nadzorczej, Zarządu i Rady Rodziny w fundacji oraz tego, jak powinny one wyglądać, a także jakie kompetencje powinien mieć ich członek.  „Rada Rodziny jest bardzo ważną instytucją i to rodzina o niej decyduje. Umiejętności Zarządu i Rady powinny być komplementarne” – zaznacza Izabela Koładkiewicz. Paneliści dyskutowali na tematy dotyczące tego, w jaki sposób powinny funkcjonować tego typu organy w firmie rodzinnej oraz jaki stosunek powinien mieć członek poszczególnych organów do działalności całej firmy. Dla Bogusława Kowalskiego Rada ma zadanie wspierać rodzinę, gdyż „firma ma cel gospodarczy, fundacja ma inne cele. (…) Rada w fundacji powinna być ekspercka”.  „Potrzebna jest różnorodność (…) Prawdziwa dobra Rada będzie się składać z różnorodnych cech” – podkreślił Piotr Rybicki. Eksperci zadecydowali, że kluczowym aspektem dla istnienia Rady Nadzorczej jest nie tylko nadzór, ale również doradztwo, gdyż jak zaakcentował Bogusław Kowalski:pytanie, czym jest nadzór? Rada nadzorcza nie ogranicza się tylko do nadzoru”, a Piotr Rybicki dodał, że „nie wyobrażam sobie Rady bez rodziny, ale też nie wyobrażam siebie Rady z samą rodziną, bo wtedy nie ma nadzoru”. W opinii Izabeli Koładkiewiczfunkcja doradcza (Rady) w firmie jest bardzo ważna”. Zdaniem części panelistów, dobrym rozwiązaniem pomagającym w poznaniu firmy przez sukcesora może być przynależność do Rady Nadzorczej. Jest to istotne, gdyż „budując fundację, budujemy ją na pokolenia” podsumował Bogusław Kowalski.

Czasy turbulentne, świat VUCA, czarne łabędzie, pandemia Covid-19, wojna przy naszej wschodniej granicy czyli „Jak firmy rodzinne mogą wykorzystać obecną sytuację gospodarczą do rozwoju?” – na ten temat rozmawiano podczas panelu dyskusyjnego w moderacji dr Radosława Śliwki z SMART Project wraz z Ryszardem Wtorkowskim z LUG S.A., Przemkiem Gostkiewiczem z Bakoma Sp. z o.o., Maciejem Bombolem z GPW.  Paneliści dyskutowali o procesie podejmowania decyzji, odporności firm rodzinnych w turbulentnym świecie. Podkreślano, że obecną sytuację globalną można wykorzystać do rozwoju firmy, ale najważniejsza jest szybkość w podejmowaniu odpowiedzialnych decyzji, skrócenie drogi decyzyjnej, gdyż jak zaznaczył Radosław Śliwka zwycięskie firmy to nie te, które są gotowe na to, co będzie dziś, ale na to, co będzie w przyszłości”. Firmę rodzinną wyróżniają ludzie i jej kultura organizacyjna. Spółki rodzinne lepiej radzą sobie w trudnych czasach niż formy nierodzinne, ze względu na właściciela, który szybko podejmuje decyzję a jego firma ma płaską strukturę organizacyjną. „Bycie blisko rynku, blisko konsumenta, szybkie podejmowanie strategicznych decyzji daje ogromną mu przewagę” – zaznaczył Przemek Gostkiewicz.

Głównym tematem panelu Azimutus i jego reprezentanta Witolda Hruzewicza był zagraniczny rozwój firm rodzinnych, budowanie strategii na rynkach zagranicznych oraz umiędzynarodowienie organizacji.  Paneliści przedstawiali swoje historie w budowaniu marki poza Polską, uczulali z jakimi problemami się spotkali, od jakich stron świata zaczynali: „prowadzimy bardziej szczegółowe badania, więcej analizy, który rynek będzie leszy żeby na niego wejść i sprzedawać swoje produkty” mówiła Joanna Klimas-Leśniak z Klimas Wkręt-met. Podkreślano, że firmy rodzinne budują swoją strategię tak, aby w przyszłości dzieci mogły przejąć firmę i ją rozwijać gdyż jak podkreśla dr Adam Mokrysz z Grupy Mokatestrategia to jest wybór, a każda firma powinna mieć dobrą strategie. Nasza strategia jest długofalowa”. Aby zbudować rynek zagraniczny od podstaw należy poznać specyfikę, ludzi, ich mentalność i potrzeby. We współpracy długofalowej trzeba budować relacje, podejmowane decyzje muszą być wyważone, spełniać określone kryteria. Należy dobrze dobierać zespół i umiejętnie zarządzać ryzykiem. W panelu zasiedli także Michał Wypychewicz z ZPUE, Jakub Kostrzewski z Fabryki Ceramiki Budowlanej i Józef Mokrzycki z Mo-BRUK.

Nietypowej tematyce był dedykowany panel dyskusyjny „Wolność w przestrzeni – czy można… kupić czas?” w moderacji Grzegorza Wydymańskiego i Mai Ważniewicz z Textron Aviation z uczestnikami Rolandem Szymańskim z LARS oraz z Bogusławem WypychewiczemZPUE. W panelu rozmawiano jak wykorzystać możliwości czarteru prywatnego samolotu, jak zapewnić bezpieczeństwo rodziny biznesowej w podróży oraz jaki wpływ mają prywatne loty na środowisko.

Firma przyjazna człowiekowi i rodzinie to taka, która zapewnia swoim pracownikom odpowiednie warunki pracy, umożliwiające osiągnięcie równowagi między pracą a życiem prywatnym. A rodzina jest podstawową deklarowaną wartością. Ważne zatem, by przywódcy w firmach brali odpowiedzialność i działali w kontekście etycznego, dobrego przywództwa. Pracownik w ujęciu holistycznym jest istotą ludzką, dla której ważne jest wyrwanie się z rutyny dnia codziennego i poświęcenie uwagi na jakościowy czas z bliskimi.  Inspirujmy siebie i innych do doświadczania bliskości. Zadowolony i szczęśliwy człowiek to także zadowolony pracownik, a w skali makro zakład pracy i całe społeczeństwo. Właśnie takiej tematyce był poświęcony panel „Dobry pracodawca, czyli jaki? Well – being w firmie rodzinnej”. Paneliści rozważali wiele kwestii m. in. czy przyjazne biuro i właściwie dobrane benefity budują przewagę konkurencyjną firm rodzinnych; jak właścicielska zmiana pokoleniowa wpływa na kulturę organizacji firmy rodzinnych; czy firmy rodzinne są gotowe na wprowadzenie skróconego tygodnia pracy, jak employer branding pomaga budować renomę firm rodzinnych, jak nagrody i certyfikaty wpływają na pozytywny wizerunek pracodawcy. „Wszystko zależy od sytuacji i branży od tego, czy czterodniowy tydzień pracy można wprowadzić czy nie” – podzielił się myślą Dariusz Stasik z WPIP. „Jednym z najważniejszych elementów well-beingu jest elastyczna organizacja czasu pracy, bo znaczenie tego będzie rosło nie tylko w dużych firmach, ale też takich pracujących zmianowo” – podkreślił Łukasz Chodkowski z Dehora i dodaje „W Polsce nie ma dyskusji na temat skracania tygodnia pracy. Mimo wszystko odczuwalna jest presja, przez to co się dzieje na świecie. Na Islandii czy w Hiszpanii zmiany takie wprowadzane są w dużych firmach”. O zatrudnianiu młodych Marcin Ochnik z Ochnik S.A. powiedział, że „Osoby wchłaniane w firmę łatwiej jest zachować. Młode osoby będące czystą kartką są bardziej lojalne, bardziej zaangażowane, bardziej ufają. Każda zmiana pokoleniowa jest zmianą bardzo dużą, szczególnie w tym okresie ostatnich 30 lat. Teraz staramy się do firmy przyjmować osoby nowe, bez doświadczenia, które zostają w firmie. Na zmianę pokoleniową patrzę optymistyczne” Debatę moderował Piotr Szulc z Codziennypoznan.pl.

Drugi dzień Kongresu rozpoczął się panelem dyskusyjnym „Fundacja rodzinna a  Trwanie i Przedsiębiorczość”, na którym prelegenci zastanawiali się czy fundacja rodzinna jest równoznaczna z sukcesją, jak fundacja rodzinna zabezpiecza harmonię rodziny i rozwój firmy oraz jaka jest odpowiedzialność właściciela w perspektywie wyzwania sukcesyjnego. Prelekcję otworzył Roman Wieczorek, ekspert Instytutu Biznesu Rodzinnego słowami „Fundacja jest nowym narzędziem, jednak funkcjonuje już w innych krajach i to z sukcesem. Jest ona kolejnym elementem wyboru i kolejnym narzędziem. Zwiększa przestrzeń do wolnych decyzji. Niezbędna jest jednak ogromna rozwaga. Ma to być szyta na miarę decyzja, która uwzględnia kwestię podatków, rodziny, wizji. Należy tutaj być przede wszystkim racjonalnym”, następnie dodał, że „ fundacja jest ważnym i rewolucyjnym narzędziem, ale jednak nie spowoduje, że naprawi wszystkie braki i błędy z zakresu braku kompetencji przywódczych, wiedzy. Fundacja nie jest remedium, na wszystkie problemy. Bez relacji rodzinnych, przyszłości firm rodzinnych nie będzie”.

Gościem honorowym panelu był Henryk Orfinger, Przewodniczący Rady Nadzorczej Dr Irena Eris S.A., który wyznał, że fundacja to ogromny sukces środowiska firm rodzinnych i wszystkich instytucji działających na ich rzecz: „fundacja to wspaniałe narzędzie dla tych, którzy chcą. Jest to pierwsza ustawa, która mówi „możecie” a nie „musicie”. Wprowadza do rzeczywistości możliwości a nie nakazy i przymusy”. Jednocześnie zwrócił się z apelem do wszystkich uczestników o właściwe wykorzystywanie fundacji – jako narzędzia w procesie sukcesyjnym: „jeżeli widzimy nieetyczne próby sprzeczne z ustawą, działajmy, róbmy coś. Ponieważ przeciwdziała to naszej idei i wszelkim staraniom”.

Jako Instytut Biznesu Rodzinnego musimy zająć stanowisko w tej sprawie, aby odpowiedzieć na zadawane nam pytania”  – zaznaczyła dr Adrianna Lewandowska. „Ta możliwość w konfrontacji z daną rodziną, majątkiem, okolicznościami, pokaże, dla kogo jest to dobre rozwiązanie. Bogactwo rodziny to nie tylko majątek, zarobki i zyski, ale także harmonijne relacje oraz szczęśliwe i spełnione życie jak największej liczby członków rodziny”. Dlatego sukces danej rodziny biznesowej definiowany jest przez nią jako nauka o „wartościach rodziny jako fundamencie, który jest podstawą do budowania dalszych osiągnięć”.  W panelu wzięła udział także Erika Matwij z Inštitút Rodinného Businessu, która podzieliła się refleksją: „Cieszę się, że macie takie rozwiązanie. Jednak obawiam się, że to narzędzie może zostać wykorzystane w sposób, który nie będzie służył firmom rodzinnym. Najpierw relacje, później fundacja”. Prof. UEP Maciej Stradomski: przestrzegam przed pewnym fetyszyzowaniem samej instytucji, którą jest fundacja. Jest to jedynie pewien szkielet, struktura, ale nie gotowe rozwiązanie na wszystkie problemy rodziny biznesowej”.  Szef Zespołu Ekspertów Instytutu Biznesu Rodzinnego Szymon Trzebiatowski dodał: „Zmienność, niepewność, złożoność i niejednoznaczność. (…) Jeżeli nestorzy nie zadbają o kolejne pokolenie, sukcesję i przekazanie tego, co zbudowali, to fundacja nie będzie tutaj rozwiązaniem”.

O dobrze zaprojektowanym procesie sukcesyjnym, którego fundacja może być narzędziem rozmawiano w panelu o modelu Diamentu Sukcesyjnego © jako metodologii do wielowymiarowego przygotowania sukcesji. Gospodarzem panelu był Szef Zespołu Ekspertów Instytutu Biznesu Rodzinnego – Szymon Trzebiatowski, a jego gośćmi: autorka modelu dr Adrianna Lewandowska, Dominik Przybecki z Interiors Group Sp. z o. o. oraz członkowie rodziny z firmy Piekuś: Dominika Jeżowska oraz Marcin Jeżowski.  Paneliści odkrywali model diamentu na nowo, omawiają każde z pięciu kluczowych składników modelu. „Model Diamentu nazywany także modelem pięciu W to proces sukcesji w ujęciu holistycznym zakładający transfer wiedzy, wartości, własności, władzy i budowaniu międzypokoleniowej wizji. Sukcesja zazwyczaj trwa kilka lat. Czasami proces sukcesji trzeba zawiesić na jakiś czas, aby ochronić rodzinę, ponieważ to jej dobro mamy na uwadze i jest ono priorytetem. Z moich doświadczeń sukcesja zwykle może trwać 7-10 lat. Jednak nie wykluczam przeprowadzenia sukcesji w krótszym czasie.” – wyjaśniła dr Adrianna Lewandowska. Wspólnie zastanawiali się czy podzielenie majątku – zarządzenie własnością to jedyny wymiar procesu sukcesyjnego, jaką rolę odgrywa transfer wiedzy do kolejnego pokolenia oraz wewnątrz organizacji, jak i kiedy powinno się dystrybuować władzę w Firmie Rodzinnej, co jest spoiwem, swoistym DNA Rodziny Biznesowej i Firmy Rodzinnej, a także dlaczego międzypokoleniowa wizja może pomóc w sztafecie pokoleń.  „Jako połączenie dwóch firm rodzinnych nie wpisujemy się w tradycyjny model sukcesyjny” – zaznaczył Dominik Przybecki zapytany o sukcesję –„jednak jest to rodzaj sukcesji, która zakończyła się bardzo pomyślnie. Powodem sukcesji w tym przypadku nie była tylko rodzina, ale także porozumienie i dobre relacje z partnerami biznesowymi”. W panelu był także czas na osobiste refleksje związane z prowadzeniem biznesu, Dominika JeżowskaGdyby nie czas i przestrzeń na rozwój, naukę, popełnianie błędów, to firma nie byłaby w tym miejscu, w którym jest teraz. Jakość zawsze stawiamy na pierwszym miejscu”, a Marcin Jeżowski dodaje „Uczciwość jest wartością, od której zaczynamy postępowania biznesowe. Wywiązujemy się z zawartych umów, nie tylko tych pisemnych, ale także ustnych. Chcemy uczciwie wynagradzać pracowników za ich wkład w przedsiębiorstwo. Nie kierujemy się podejściem, aby wypłacać jedynie minimum. Pieczemy dla siebie, dla naszych rodzin, dla naszych pracowników i chcemy się tym dzielić z ludźmi. Jest to uczciwy chleb prosto od nas”.

O odpowiedzialności firm rodzinnych w kontekście zrównoważonego rozwoju a także co mogą zrobić firmy rodzinny dla siebie samych oraz szerszego otoczenia biznesowego i społecznego, żeby urealniać i intensyfikować dyskusję o zrównoważonym rozwoju rozmawiano podczas panelu dyskusyjnego pod przewodnictwem Anny Bielak – Dworskiej, ekspertki Instytutu Biznesu Rodzinnego w obszarach ESG. Poczet panelistów zasilili przedstawiciele biznesu, działacze ESG oraz badacze: Tomasz Wróbel z Grupy Wróbel, Jerzy Śledziewski – przedsiębiorca w branży zielonej energii, Henryk Orfinger  z Dr Ireny Eris, Dorota Sieroń  z DB Energy SA oraz prof. Ewa Więcek-Janka z Instytutu Biznesu Rodzinnego. „Okazuje się, że tam, gdzie zarządzają kobiety, jest wyższa świadomość zrównoważonego rozwoju, jest to powiązane z lepszym spojrzeniem na przyszłość i chęcią zapewnienia dobrobytu dla potomstwa” – przedstawia wyniki badań Ewa Więcek – Janka i dodaje „Najwięcej działań firmy rodzinne podejmują w obszarze społecznym. Jest to np. uczciwe wynagradzanie, budowanie relacji z pracownikami. Kluczowa jest wyższa świadomość pozostawienia dobra dla przyszłych pokoleń. A naukowo zrównoważonym rozwojem zajmuje się już cały świat. Mówiąc o zrównoważonym rozwoju trzeba pamiętać o dwóch elementach: CSR oraz biznesowej odpowiedzialności rodziny –kryje się pod nim określenie jakie cele określa dana rodzina biznesowa, czy są one wyłącznie ekonomiczne czy są także społeczne i środowiskowe”. Jerzy Śledziewski ostrzega, że „od przyszłego roku będą nowe restrykcje dotyczące korporacji oraz surowe kary za green-washing”, Dorota Sieroń doradza, że „Warto powołać zespół, gdy decydujemy się podjąć działania dekarbonizacyjne, który opracuje stosowany plan, który bierze pod uwagę takie czynniki, jak cele biznesowe czy warunki legislacyjne”.

„Fundacja krajowa będzie rozwiązaniem dużo tańszym niż fundacja zagraniczna” – powiedziała Joanna Goryca z Sołtysiński Kawecki & Szlęzak podczas panelu „Czy fundacja rodzinna jest dla mnie? Czyli kiedy warto (lub nie) i w jakich strukturach rozważyć wykorzystanie fundacji rodzinnej oraz jak to zrobić?”. Tematyka panelu została przedstawiona w oryginalny sposób jako rozmowa klienta z ekspertami. Dotyczyła ona stworzenia Fundacji Rodzinnej, jej opodatkowania oraz możliwości jej sprzedaży. Eksperci dyskutowali na temat tego, w jakim momencie warto wypłacić z niej majątek oraz w jakich strukturach wykorzystać fundację. Rozmowy dotyczyły również zagadnień związanych ze stworzeniem jednej lub kilku fundacji obejmujących firmy należące do jednej rodziny. „W momencie, kiedy fundacja stanie się właścicielem znaku towarowego i będzie go licencjonować, (…) pojawia się ryzyko. (…) Fundacja będzie płacić 19% podatku z tytułu uzyskania licencjonowania znaku towarowego” – uczulił słuchaczy Stanisław Gordziałkowski, który wraz z Katarzyną Juralewicz odpowiadał na pytania o fundację rodzinną.

Specjalnie dla gości panelu o family office z Singapuru zdalnie włączyła się dr Marta Widz, by merytorycznie dołączyć do znamienitego grona prelegentów takich jak: Marcin Ochnik z Ochnik S.A., Michał Zawisza z LTM Family Office w moderacji prof. UEP Macieja Stradomskiego. Tematem przewodnim panelu był family office, jego geneza oraz stan obecny usług. „Family office tak naprawdę jest to rodzaj organizacji, biznesu, który jest dla rodziny i często jest zakładany przez rodziny. Najlepiej działające family office to te, które poświęcają najwięcej czasu rodzinie” – wyjaśniła dr Marta Widz, a Maciej Stradomski dodaje „family office powstają tam, gdzie był czas na agregację majątku”. Paneliści dyskutowali nad tym, jaki jest c. el nadrzędny family office i jakie czynniki powinien uwzględniać w swojej działalności. Eksperci stwierdzili, że family office powinien budzić przede wszystkim zaufanie i zapewniać trwanie biznesu oraz skuteczne zarządzanie majątkiem zamożnej rodziny, gdyż, jak powiedział Marcin Ochnik, „family office wiąże się przede wszystkim z zaufaniem do partnera, który będzie prowadził to family office”. Ważnym aspektem w ramach funkcjonowania family office jest także podejście holistyczne. Michał Zawisza podsumował panel słowami „celem family office jest opieka nad majątkiem, a zaufanie do partnera jest fundamentem”.

Tomasz Szataniak z Wielton S.A., Bogusław Kowalski z Graal S.A., Łukasz Komierowski z BizeaBizonBPRO byli gośćmi Marcelego Kasperkiewicza,  Aleksandry Politańskiej-Kunickiej i Marcina Czajkowskiego z Dentons w panelu „Od transakcji do fundacji: firma rodzinna w świecie fuzji i przejęć”. Tematyka panelu dotyczyła budowania imperium firmy rodzinnej, wpasowania się i początków na rynkach zagranicznych. Prelegenci opowiadali o swoich doświadczeniach, różnicach między konkretnymi branżami oraz działaniami rynków. Rozmawiano o transakcjach z udziałem firm rodzinnych, celach biznesowych i strategicznych. Ponadto pojawił się wątek znaczenia ochrony marki z myślą o transakcji i strategie zabezpieczania oraz pomnażania majątku firmy rodzinnej jako efektywnej strukturyzacji transakcji oraz kwestie podatkowe. Kluczową rolę odegrał temat doradców oraz zarządzania strukturą międzynarodową. „Doświadczenie odgrywa bardzo ważną role w podpisywaniu umów” podsumował panel Bogusław Kowalski.

Fundacja rodzinna czy konstytucja rodzinna?” nad trudnym pytaniem wspólnie zastanawiali się paneliści Adam Stadnik, Krzysztof Strus z dlaSpa, Karolina i Piotr Szyszkowscy z ASPI w moderacji prof. Jacka Lipca z Instytutu Biznesu Rodzinnego. Tematem głównym moderowanej dyskusji była fundacja rodzinna i dokument Konstytucji Rodzinnej. Paneliści rozmawiali o zastosowaniu konstytucji rodzinnej we własnych firmach, dlaczego chcą ją wprowadzić bądź dlaczego ją wprowadzili. Poruszono kwestie ładu, mechanizmów regulujących powiązania rodziny i biznesu oraz znaczenie konstytucji w układzie rozwiązań fundacyjnych.  Skupiono się również na rozwiązywaniu konfliktów w gronie rodziny, w którym prelegenci podkreślali, że najważniejszy jest człowiek, przemyślenia i czas. „Dla nas najważniejszy jest człowiek, żeby w swoim zespole widzieć ludzi, a nie pracowników” – zaznaczyła Karolina Szyszkowska.  Podkreślono również, że proces sukcesji to długotrwały proces, który musi być uporządkowany, przemyślany a konstytucja to „ścieżka postępowania,  to ścieżka by nie połamać się w trakcie sukcesji” – powiedział Krzysztof Strus.

Na etapie sukcesji konflikty pojawią się w każdej rodzinie. Mając pewien model i pewną technologię możliwości sukcesji, kroczek po kroczku warto zacząć się przygotowywać. Kiedy jest jeszcze czas, aby rodzina i firma trwała, warto podjąć się sukcesji. Aby wszystko zagrało trzeba wykonać krok, zrozumieć mikro wyzwania i je pokonywać” tak o sukcesji powiedział Leszek Kaszuba z Jamalex w panelu dedykowanym mapie zagrożeń konfliktem w rodzinie biznesowej. Ekspertka Instytutu, moderująca sesję Ewa Więcek – Janka uświadomiła uczestnikom, że zmiana pokoleniowa to soczewka wszystkich nie rozwiązanych konfliktów. A bez dobrej diagnozy rodziny zarażone są na ryzyko emocji i biznesowego impasu. Konflikt może także przyczynić się do otwartej rozmowy i podjęcia na forum wątków rodzinnych, gdyż jak mówi Marcin Nowicki z CHEM-GLASnajtrudniejsze są sytuacje, kiedy w rozmowie brakuje szczerości. Sukcesja to piękna forma wyrazu różnic pokoleniowych”. Zapytany o potrzebę kłótni mówi, że  „jako sukcesor firmy powiem, że w konflikcie można odnaleźć szanse. By znaleźć rodzinne porozumienie trzeba skonfrontować konflikt. Problemem „teraz” są problemy z przeszłości, które mogą być wytykane. Dlatego warto je omówić, ale trzeba umieć panować nad emocjami.” Rozwój firmy opiera się na różnicy zdań. A sztuka właściwego kompromisu to wyważenie uległości i dyktatury. „Najważniejsza jest rodzina i szczęście dzieci, nie zmuszanie ich do biznesu. Spróbowaliśmy jednak przeprowadzić ich przez lata młodzieńcze do tego, aby były chętne by go z nami rozwijać. Biznes miał stać się pasją, wtedy są w stanie nieporównywalnie więcej osiągnąć, niż gdyby były zmuszone” – podsumował Jan Kolański z Colian.

Dużo sukcesorów boi się, że nie przebiją rodziców, którzy są silnymi charakterami, wielkimi personami. Trzeba przestać się bać. Żeby przestać się bać, trzeba mieć pojęcie własnej wartości” – powiedziała Paulina Borowicz – Hardeman z Barbara Luijckx, a Maria Kaczanowska z Kruszywa SKSM dodaje „w procesie sukcesji zyskałam duży spokój rodzinny. Rodzina przeplata się z działalnością gospodarczą czasem do tego stopnia, że nie wiadomo na jakim jest się spotkaniu. W momencie podjęcia wyzwania sukcesji, relacje rodzinne mają szansę się poukładać”. Zarówno Paulina Borowicz-Hardeman i Maria Kaczanowska były prelegentkami panelu „Okiem sukcesora – sukcesja to nie tylko proces” w moderacji Katarzyny Barcińskiej reprezentującej Instytut Biznesu Rodzinnego. To nie jest tak, że sukcesja może, ale nie musi się dokonać. Biznes rodzinny to sztafeta – przekazanie pałeczki musi się wykonać w sposób płynny. Sukcesor powinien zobaczyć jak funkcjonuje firma od środka, żeby wiedzieć jakie zmiany da się wprowadzić w firmie” – przekonywał Marek Zientecki z AGOS. Z uczestnikami sesji podzielił się myślą, że „dla sukcesora koniecznie są studia za granicą. Dla sukcesora to już nie jest kwestia czy, tylko gdzie. Uczenie się za granicą ekstremalnie podbudowuje pewność siebie.” Zapytany o pierwszą pracę i rady dla młodych odpowiada: „Rodzic na pierwszego pracodawcę – to najgorsze co można sobie zrobić! Najpierw trzeba zdobyć doświadczenie gdzieś indziej, dać się trochę przeczołgać. Dopiero wtedy chce się wracać do firmy rodzinnej, można docenić jak w niej dobrze, niezależnie od branży w jakiej się obraca”.

Dwudniowe wydarzenie zamknęły dwa szczególne wystąpienia. „Zanim założysz fundację – naucz się rozmawiać z bliskimi” – powiedziała Erika Matwij z Inštitút Rodinného Businessu podczas prelekcji „Wojny wielopokoleniowe – czy fundacja jest remedium na rodzinne konflikty?”. Ze słowackiej perspektywy opowiadała o sile komunikacji w rodzinie i o strachu: „80% firm zwraca się z pytaniem, jak sprawiedliwie podzielić majątek. Nie mają wiedzy, by to poprawnie zrobić, głównie dlatego, że… się boją. Boją się gniewu ze stronu rodziny, kłótni, waśni i konfliktu, którego zarzewiem jest właśnie majątek”.  Uczestnikom Kongresu przekazała najważniejsze myśli: „Pieniądze decydujące o zarządzaniu różnymi rodzinnymi firmami lub po prostu wspólny majątek są tym, co łączy większość bogatych rodzin, ale są też tym, co może być przyczyną ich upadku. Bez podstaw w postaci komunikacji, wartości oraz wizji może prowadzić to tylko do rozłamu wewnątrz rodziny”.

Gościem specjalnym dziesiątej edycji Kongresu był Johannes Kärcher – Prezes Rady Nadzorczej Kärcher oraz syn założyciela międzynarodowej firmy rodzinnej – Alfred Kärcher SE & Co. KG. Jego prelekcja „Duchowość a przedsiębiorstwo rodzinne – niektóre aspekty przywództwa i odpowiedzialności” była prawdziwą filozoficzną podróżą człowieka, przedsiębiorcy, sukcesora oraz lidera. Johannes Kärcher w swojej opowieści przeprowadził uczestników przez proces kontroli na rzecz dawania swobody, zaufania i wdzięczności wszystkim, zaangażowanym we wrastanie firmy rodzinnej. Dogłębnie mówił o odpowiedzialności kolejnych, nadchodzących pokoleń oraz budowaniu dobrego przywództwa.  „Możemy żyć w większej harmonii i zadowoleniu z siebie i naszego otoczenia, jeśli powstrzymamy się od chęci kontrolowania wszystkiego i wszystkich w naszych firmach. To doświadczenie zajęło mi ponad pięćdziesiąt lat życia. Odkryłem, że przeciwieństwem władzy jest zaufanie i miłość. Dziś mogę zaufać moim 15 000 pracownikom na całym świecie, nawet nie znając większości z nich osobiście” – tą myślą podzielił się z uczestnikami Johannes Kärcher.

Zwieńczeniem spotkania rodzin biznesowych w Poznaniu było wystąpienie Romana Wieczorka, który w prelekcji „Rozwój a poczucie sensu” poruszył uczestników słowami „trwanie zahacza o kolejne piękne słowo – przyszłość, ponieważ tam zmierzamy wszyscy i zmierza cały świat”. Ekspert Instytutu Biznesu Rodzinnego w pierwszej części wystąpienia zwrócił uwagę na to, że „w dzisiejszym świecie biznesu można już kupić wszystko poza wartościami, ideami i sercami ludzi. Tylko zmotywowani, profesjonalni, uśmiechnięci ludzie, pracujący w różnorodnych zespołach i w zgodzie ze swoimi wartościami, zapewniają przewagę konkurencyjną”- zaznacza i dodaje „to, na ile pracownik jest zmotywowany, w 70% zależy od jego przełożonego. Dlatego przywództwo jest tak ważne, ponieważ jest prawdziwe, ponieważ ma realny wpływ. Ale trzeba pamiętać, aby było w zgodzie z wartościami, inaczej mówimy o manipulacji. Przywództwo to wywieranie wpływu na ludzi. Szef ma stanowisko. Przywódca ma ludzi. W dzisiejszych czasach potrzeba nam właśnie przywództwa”. Drugą część prelekcji zadedykował tematyce trwania biznesów rodzinnych oraz poczuciu sensu w firmie. Zaznaczył, że „nestor nie przekazuje majątku i firmy, przekazuje siebie. W tym swój trud, stresy i nieprzespane noce”. Następnie odniósł się do fundacji rodzinnej i uczulił rodziny biznesowe: „Nie zaczynajcie od regulacji formalno-prawnych, zacznijcie od relacji”. Podsumowując całe swoje wystąpienie Roman Wieczorek zwrócił się do uczestników Kongresu słowami: „Przed firmami rodzinnymi: Najpiękniejszy projekt w Waszym życiu. Najważniejszy projekt w Waszym życiu. Najtrudniejszy projekt w Waszym życiu. Sukcesja”.

Międzynarodowy Kongres Firm Rodzinnych jest platformą wymiany wiedzy z wielu obszarów zarządzania biznesem rodzinnym. Jak co roku w gronie prelegentów znaleźli się właściciele największych polskich i zagranicznych firm rodzinnych, którzy podzielili się swoją wiedzą, doświadczeniem oraz inspiracjami. W panelach dyskusyjnych wystąpili także m.in. Marcin Ochnik z OCHNIK S.A., Leszek Kaszuba z Jamalex Sp. z o.o., Ewald Raben z Grupy Raben, Grzegorz Wróbel z Blachotrapez Sp. z o.o., dr Adam Mokrysz z Grupy MOKATE, Filip Makowski z York PL, dr Monika Olszewska z Winkhaus Polska Beteiligungs, Marek Zientecki z AGOS, Roland Szymański z LARS, Dariusz Stasik z WPIP, Tomasz Szataniak z Wielton S.A., Bogusław Kowalski  z Graal S.A., Adam Stadnik – przedsiębiorca, Dominik Przybecki z Interiors Group, Paulina Borowicz Hardeman z Barbara Luijckx, Tomasz Wróbel z Grupy Wróbel, Marcin Nowicki z CHEM-GLAS, Jan Kolański z Colian, Krzysztof Strus z dlaSPa, Maria Kaczanowska z Kruszywa SKSM S.A., Dominika Jeżowska i Marcin Jeżowski z Grupy Piekuś.  

Poza   indywidulanymi   prelekcjami   odbył   się   szereg   kameralnych warsztatów   i   paneli   dyskusyjnych w asyście ekspertów Instytutu Biznesu Rodzinnego: prof. PP Ewy Więcek-Janki, dr Marty Widz,  Katarzyny Barcińskiej, Wiesławy Machalicy i Anny Bielak – Dworskiej. Dyskutowano   m.in. o  odpowiedzialności firm rodzinnych w kontekście zrównoważonego rozwoju; zakładaniu family office; sukcesji okiem sukcesora; fundacji rodzinnej vs. konstytucji rodzinnej;  diamencie sukcesyjnym jako autorskiej metodologii wielowymiarowego przygotowania sukcesji; firmie rodzinnej w świecie fuzji i przejęć;  mapie zagrożeń konfliktem w rodzinie biznesowej;  ekspansji zagranicznej;   well – beingu w firmie rodzinnej oraz o  zarządzie, radzie rodziny, radzie nadzorczej w fundacji i firmie rodzinnej; o zaletach i wadach fundacji rodzinnej.  Liczne grono ekspertów, przedstawicieli świata nauki i praktyków wspierało merytorycznie podjęte rozmowy i spotkania, m. in: prof. ucz. dr hab. Michał Kaczmarczyk z Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu, prof. dr hab. Izabela Koładkiewicz z Akademii Leona Koźmińskiego, Piotr Rybicki – z NadzorKorporacyjny.pl, dr Radosław Śliwka ze SMART Project, Stanisław Gordziałkowski, Joanna Goryca, Katarzyna Juralewicz z kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak, Jerzy Śledziewski – przedsiębiorca, Jakub Wieszczeczyński i Grzegorz Sprawka z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, Aleksandra Politańska-Kunicka, Marceli Kasperkiewicz i Marcin Czajkowski z kancelarii Dentons, Witold Hruzewicz z Azimutus, Łukasz Chodkowski z Déhora, Grzegorz Wydmański, Maja Ważniewicz z Textron Aviation, Maciej Bombol z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, Michał Zawisza z Long Term Management Sp. z o.o.

W Kongresie co roku bierze udział ok. 250 przedstawicieli rodzin biznesowych z całej Polski. Reprezentują produkcję (ok. 50%), przemysł (26%), handel (21%) oraz usługi (3%). Ok. 5% firm uczestniczących w Kongresie   osiąga   przychody   powyżej   1   miliarda   PLN, łącznie   realizują obroty na poziomie 40 miliardów PLN. Kongres licznie wspierają partnerzy merytoryczni, tematyczni, wspierający, naukowi, instytucjonalni oraz medialni, w tym roku było ich ok. 50.  

Instytut Biznesu Rodzinnego to Centrum Wiedzy i Usług o Firmach Rodzinnych w Polsce i za granicą. Wiodącą misją działań Instytutu jest profesjonalizacja polskich przedsiębiorstw rodzinnych poprzez doradztwo w zakresie procesu sukcesji, strategii międzypokoleniowych i Konstytucji Firm Rodzinnych, szerzenie wiedzy, dobrych praktyk, prowadzenie i publikowanie wyników badań naukowych oraz wymianę doświadczeń krajowych i zagranicznych. Każdego roku Instytut organizuje szereg wydarzeń́ dedykowanych firmom rodzinnym, które zawsze są unikatową platformą wymiany doświadczeń́ i okazją do nawiązania bezcennych relacji biznesowych.

Fotorelacja:

Zdjęcia: Maja Domagalska i Jacek Herman.

Dane organizatora:

Instytut Biznesu Rodzinnego
ul. Paderewskiego 8
61-770 Poznań́

Strona wydarzenia:

Strona główna


Strona Instytutu Biznesu Rodzinnego:
http://ibrpolska.pl/

O Dagmara Krakowka

Dagmara Krakowka
Posiada wieloletnie doświadczenie zarówno w obszarze marketingowym, dziennikarskim jak i komunikacyjnym. Pracowała m.in. dla międzynarodowej korporacji oraz polskich przedsiębiorców. W zespole Instytutu Biznesu Rodzinnego prowadzi bieżącą komunikację na stronach projektowych, eventowych, na profilach social media, opiekuje się projektami wizerunkowymi i prowadzi biuro prasowe.

Zobacz również

Jak odzyskaliśmy 70k USD? Sposoby minimalizacji ryzyka w imporcie z Chin.

W sytuacji, gdy Polska notuje rekordowe wyniki w handlu z Państwem Środka, chcemy zwrócić uwagę …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.