Strona domowa / Biznes / Donald Trump i jego wszystkie kapelusze

Donald Trump i jego wszystkie kapelusze

Koncepcja 7 Kapeluszy dr Lewandowskiej© przedstawia  siedem ról, które właściciel firmy rodzinnej może – świadomie lub nie – pełnić: zarządzać operacyjnie, chronić wartości, reagować w kryzysie, planować wizję, kontrolować finanse, wspierać rozwój, być po prostu członkiem rodziny. Często właściciele noszą wszystkie kapelusze naraz – z poczucia odpowiedzialności, kontroli, a czasem z braku zaufania do innych. Kapelusze, to nie są więc modne akcesoria, ale metafory pokazujące, że właściciel to nie jedna rola, lecz siedem równocześnie: Cylinder właściciela, Kapelusz Szeryfa, Beret członka rodziny, Kapelusz Czarodzieja, Czapkę Agenta FBI, Hełm Strażaka i Kapelusz Ogrodnika.

Tylko że z czasem ta kolekcja zaczyna ciążyć, oznacza to, że jest to czas na sukcesję i postawienie sobie pytania, które z kapeluszy chcę przekazać? Aby przybliżyć wagę tych ról, przyjrzyjmy się postaci, która nie tylko prowadziła firmę rodzinną, ale też uczyniła z własnego wizerunku narzędzie globalnego wpływu. Donald Trump człowiek, który dosłownie i symbolicznie nosił kapelusze. A zwłaszcza jeden – czerwony, z daszkiem.

donald trump

Czerwona czapka z napisem Make America Great Again stała się symbolem jednej z najbardziej radykalnych i rozpoznawalnych kampanii politycznych XXI wieku. Dla nas jednak może być także znakiem Kapelusza Czarodzieja – tej roli właściciela, która niesie w sobie wizję, przekaz, emocję i wiarę w coś większego. Czarodziej mówi: „Zobaczcie świat takim, jakim może być”. I to właśnie robił Donald Trump – najpierw jako właściciel Trump Organization, potem jako prezydent USA. Zakładał czapkę, która nie tylko była marketingowym rekwizytem, ale pełniła funkcję symboliczną: miał plan, miał wizję, miał energię, której nie ukrywał. I wierzył w nią tak bardzo, że uwierzyli także inni.

Zanim jednak pojawiła się scena polityczna, była rodzina. I firma. Trump Organization to klasyczny przykład firmy rodzinnej, tylko w skali globalnej. Choć nie ma tu małego biura z jednym segregatorem i sąsiadką na recepcji, to logika działania jest podobna: dominujący właściciel, silna marka osobista, dzieci zaangażowane w zarządzanie i ogromny wpływ osoby założyciela na wszystkie aspekty działalności.

Donald Trump odziedziczył firmę po swoim ojcu, Fredzie Trumpie – deweloperze z Queens.  Sam przeniósł działalność na Manhattan, rozwinął luksusowy segment nieruchomości, zbudował hotele, pola golfowe i przede wszystkim markę swojego nazwiska. Przez dekady to on był twarzą i głównym decydentem w Trump Organization. Firma stała się przedłużeniem jego ego i wizji.

Do firmy dołączyło troje dzieci z pierwszego małżeństwa: Donald Jr., Ivanka i Eric. Wszyscy zostali wiceprezesami, mieli swoje obszary odpowiedzialności, ale zawsze pracowali „pod ojcem”. Ivanka miała smykałkę do brandingu i elegancji, Donald Jr. znał rynek nieruchomości, Eric zarządzał nieruchomościami i klubami golfowymi. W rzeczywistości jednak ich role były ściśle zależne od decyzji seniora, który nie był gotów przekazać realnej władzy. A jeśli już przekazywał, to na chwilę.

Punktem zwrotnym miała być prezydentura. Kiedy w 2017 roku Donald Trump objął urząd prezydenta USA, formalnie przekazał firmę w ręce Donalda Jr. i Erica, ustanawiając tzw. revocable trust. Nie był to jednak „blind trust”, czyli pełna niezależność. Trump nadal miał dostęp do informacji finansowych i mógł wpływać na kierunek firmy. To nie była sukcesja, lecz chwilowa delegacja.

Co ważne, Trump nigdy nie oddzielił swojego wizerunku od firmy. Nazwisko było znakiem towarowym, a on sam był jednocześnie właścicielem, prezesem, ambasadorem marki i głównym aktorem we własnym spektaklu. Dzieci – Donald Jr., Ivanka i Eric – dołączyły do firmy, ale zawsze pod jego nadzorem. Nie jako autonomiczni liderzy, ale jako przedłużenie jego strategii.

Donald Trump i jego nieodłączny cylinder właściciela

Tym samym nadal to on nosił Cylinder właściciela – kapelusz odpowiedzialny za strategię, władzę, strukturę kapitałową. I jednocześnie Kapelusz Szeryfa, zarządzając operacyjnie nawet wtedy, gdy formalnie był poza firmą. Kolejne kapelusze, które Trump nosił z wyraźnie widoczną częstotliwością, to Czapka Agenta FBI i Hełm Strażaka. Trump nie ufał nikomu poza najbliższym kręgiem lojalistów. Lubił mieć wszystko pod kontrolą finansowo, operacyjnie i wizerunkowo. Nawet osoby długoletnio związane z firmą były poddawane testom lojalności. Informacja była narzędziem władzy, a struktury firmy ściśle zależne od jednego centrum decyzyjnego. To esencja agenta FBI: kontrola, nadzór, podejrzliwość, ukryta struktura wpływu.

Z kolei Hełm Strażaka objawiał się w sposób charakterystyczny, Trump potrafił błyskawicznie zareagować na sytuacje kryzysowe, ale często bywało tez tak, że to on sam te pożary wzniecał, by później z heroizmem je gasić. Skandale medialne, konflikty sądowe, ataki na wizerunek, to nie były dla niego zagrożenia, lecz okazje. Kryzys był sceną, a on grał w niej główną rolę. Typowy Strażak w wersji teatralnej: wchodzi pierwszy, wychodzi ostatni, jest niezastąpiony.

A jeśli jest rola, której Trump nie przyjął w zasadzie nigdy i konsekwentnie ją ignorował, to bez wątpienia Kapelusz Ogrodnika. W tej roli najbardziej istotne jest dbanie o ludzi, środowisko, kulturę organizacyjną, rozwój wewnętrzny, zrównoważony wzrost. To właściciel, który nie tylko zarządza, ale pielęgnuje relacje, wartości, ekosystem wokół firmy.

Trump nigdy nie ukrywał, że środowisko nie jest jego priorytetem, a ludzie są „dobrzy, dopóki działają”. Firma nie słynęła z troski o rozwój pracowników, a polityka ESG, jeśli w ogóle istniała, była marginalna. To firma zbudowana na sile, nie na pielęgnacji. Na konfrontacji, nie na harmonii.

Najbardziej złożoną i delikatną rolą w systemie kapeluszy jest Beret, czyli rola członka rodziny. To nie funkcja, ale tożsamość. Zdolność bycia po prostu ojcem, synem, bratem bez struktury zarządczej. W firmach rodzinnych to właśnie ten kapelusz jest często zaniedbywany. Bo łatwiej zarządzać niż słuchać. Łatwiej decydować niż być blisko.

Donald Trump traktował rodzinę jako fundament lojalności, dzieci musiały być efektywne, lojalne, skuteczne. Relacje były silne, ale podporządkowane celowi, czyli zamiast Beretu – funkcjonalność.

Przykład Trumpa – niezależnie od tego, co o nim myślimy – pokazuje wyraźnie: właściciel firmy rodzinnej zawsze nosi wiele kapeluszy. Czasem z wdziękiem, czasem z nadmiarem. Największym problemem nie jest jednak to, że nosi ich za dużo, ale to, że nie wie, że je nosi. A tym bardziej, nie wie lub nie chce wiedzieć, że może je zdejmować, przekazywać, dzielić się nimi.

Metoda 7 Kapeluszy dr Lewandowskiej© pomaga zrobić pierwszy krok. Uczy języka ról. Daje narzędzie do rozmowy. A to pierwszy krok do dojrzałej sukcesji. Bo nie chodzi tylko o

W jakim kapeluszu chodzi Donald Trump?

Analizując przez pryzmat 7 kapeluszy dr Lewandowskiej©:

  1. Cylinder Właściciela– zdecydowanie tak: twarz, symbol, decydent i kapitałodawca.
  2. Czapka Czarodzieja– zdecydowanie tak: wizjoner, mistrz kreowania marki i narracji (często wyprzedzającej realność).
  3. Czapka agenta FBI– zdecydowanie tak: ma obsesję na punkcie kontroli
  4. Hełm strażaka– zdecydowanie tak: gasi pożary (własne i firmy), reaguje szybko, impulsywnie, a jak już się nic nie pali, sam podpala, by znów… gasić!
  5. Kapelusz Szeryfa– tak: przez lata zarządzał operacyjnie, podejmując kluczowe decyzje biznesowe.
  6. Kapelusz Ogrodnika– słabo: nie koncentrował się na środowisku, rozwoju ludzi czy kulturze organizacyjnej.
  7. Beret (członek rodziny)– na swój sposób: traktował rodzinę jako kapitał lojalnościowy, ale bardziej funkcjonalnie niż emocjonalnie.

 

Trump Organization to firma rodzinna zdominowana przez silną osobowość założyciela, który formalnie przekazał część odpowiedzialności, ale mentalnie i symbolicznie nigdy nie oddał „cylindra właściciela”. Sukcesja miała charakter pozorny, warunkowy i odwracalny. Model ten opiera się na lojalności, silnej hierarchii i braku instytucjonalnych reguł, czyli jest przeciwieństwem konstytucji rodzinnej.

Stopka prawna modelu 7 Kapeluszy dr Lewandowskiej©

Model 7 Kapeluszy dr Lewandowskiej© jest chronionym utworem w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 1994 Nr 24 poz. 83 z późn. zm.).
Żadna część tego modelu – w tym jego nazwa, struktura, opisy ról oraz narzędzia diagnostyczne – nie może być kopiowana, rozpowszechniana, publikowana ani wykorzystywana w celach komercyjnych lub szkoleniowych bez uprzedniej pisemnej zgody autorki.

Wszystkie prawa do tekstów, materiałów oraz nazwy „7 kapeluszy dr Lewandowskiej©” należą do autorki Adrianny Lewandowskiej. Wykorzystanie modelu w pracy doradczej, edukacyjnej lub medialnej wymaga podania pełnego źródła i poszanowania integralności koncepcji.

 

Cytując dane z artykułu, podaj źródło: A. Lewandowska, Donald Trump i wszystkie jego kapelusze, Portal: FamilyBusiness Magazine 2025, https://familybusiness.ibrpolska.pl.

O Adrianna Lewandowska

dr Adrianna Lewandowska, doradca sukcesyjny, protektor rodzin biznesowych. Jako strateg biznesu od 20 lat projektuje i przeprowadza zmiany sukcesyjne uwzględniając dobro biznesu i harmonię rodziny. Założyciel i prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego. Laureatka nagrody Orły WPROST oraz Forum Inteligentnego Rozwoju. Autorka wielu książek, m.in. Stawka większa niż biznes. Droga rozwoju firmy rodzinnej i rodziny biznesowej, napisanej wspólnie z prof. Peterem Mayem. Autorka Metodyki Diamentu Sukcesyjnego©, w ramach której pracuje z rodzinami biznesowymi. Twórca programów edukacyjnych: Akademia Sukcesora, Dyplomowany Doradca Rodziny Biznesowej i kongresów dla rodzin biznesowych 4 GENERATIONS oraz portalu Family Business.

Zobacz również

historia rodziny garcia de lara

Historia rodziny Garcia de Lara – lekcja o nieudanej sukcesji w firmie rodzinnej

Historia rodziny Garcia de Lara to tragiczna, ale i pouczająca opowieść o wyzwaniach, które mogą …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.