Strona domowa / Bez kategorii / Rodzina jest z Wenus, a biznes z Marsa – rozmowa z dr Adrianną Lewandowską

Rodzina jest z Wenus, a biznes z Marsa – rozmowa z dr Adrianną Lewandowską

Dlaczego rodzina jest z Wenus a biznes z Marsa? Dr Adrianna Lewandowska podkreśla, że: sukces firmy rodzinnej to sztuka międzyplanetarnego kompromisu między Marsem, na którym znajduje się firma, i Wenus, gdzie ulokowała się rodzina. Te dwa zupełnie różne, często wykluczające się systemy trzeba ze sobą pogodzić i to zadanie przypada zarządzającemu. Sukcesy odniosą ci, którzy będą umieli sprawnie nawigować między tymi planetami, dbając o to, aby potrzeby każdego systemu były zaspokojone.

Rodzina jest z Wenus a biznes z Marsa - rozmowa z dr Adrianną Lewandowską

Jak znaleźć złoty środek by pogodzić obydwa systemy? Jak wyglądają światowe statystyki dotyczące procesów sukcesji? Jakie są sposoby na zapewnienie ciągłości funkcjonowania firmy? Jak profesjonalnie przygotować się do sukcesji?

Na te i wiele innych pytań odpowiedziała dr Adrianna Lewandowska w rozmowie z Anną Włudarczyk w listopadowym wydaniu magazynu „Personel i Zarządzanie”.

O Agata Szymczak

Ekspert ds. rozwoju kompetencji sukcesorskich i storytellingu. Autorka artykułów i wywiadów, redaktor publikacji: Fundacja rodzinna – dla wielopokoleniowych rodzin biznesowych, 4GENERATIONS – Inspiracje dla rodzin biznesowych. Redaktor wydań magazynów specjalistycznych. Organizatorka kongresów, szkoleń i kursów branżowych. W Instytucie Biznesu Rodzinnego koordynator projektów szkoleniowych i warsztatowych, opiekun programu Akademia Sukcesora. Project Manager z kilkuletnim doświadczeniem dziennikarskim, redaktorskim i wydawniczym. Ukończyła studia z zarządzania komunikacją w biznesie i dziennikarstwa na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Zobacz również

Sukcesja bez sukcesora

Sukcesja bez sukcesora? Dlaczego firmy rodzinne muszą zmienić sposób myślenia?

W Europie Zachodniej temat menedżerów spoza rodziny w firmach rodzinnych jest już w dużej mierze „odczarowany”. W Polsce sytuacja wygląda inaczej. Sukcesja przeżywa pierwszą falę. Firmy zakładane po 1989 roku dojrzewają, a ich założyciele stają przed pytaniem, którego wcześniej nie musieli sobie zadawać, co dalej. Tylko niewielka część dzieci właścicieli chce przejąć operacyjne zarządzanie firmą. Reszta woli być właścicielami pasywnymi, inwestorami, członkami rad nadzorczych albo po prostu iść własną drogą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.