Strona domowa / Biznes / Rodzinne bombki – nie tylko od święta!
Vitbis - Magazyn Family Business

Rodzinne bombki – nie tylko od święta!

PPH Vitbis Sp. z o.o. ze Złotoryi, zajmuje się produkcją szklanych ozdób choinkowych, potocznie nazywanych bombkami. Mimo że produkt oferowany przez tę firmę jest powszechnie używany przez dużą część konsumentów (przynajmniej w większości krajów należących do kręgu „cywilizacji europejskiej”), żadna konkretna firma nie posiada w Polsce szeroko rozpoznawalnej marki.

Szklana ozdoba choinkowa to wyrób o charakterze typowo rękodzielniczym. Wywodzi się z terenów południowych Niemiec, gdzie w okolicach Norymbergii w połowie XIX w. powstało prawdziwe zagłębie producentów. W Polsce do lat 40. zeszłego wieku produkcja bombek odbywała się sezonowo i prowadzona była w systemie rzemieślniczym z przeznaczeniem na rynek krajowy. Początki eksportu datowane są na 1947 r. Na zorganizowanej wówczas w Sopocie Wystawy Drobnej Wytwórczości pokazano bardzo efektowną kolekcję ozdób, którą zainteresowali się zagraniczni, głównie amerykańscy, kupcy. W 1948 r. rozpoczęto sprzedaż eksportową do USA, sukcesywnie zwiększając wolumen i wartość eksportu i poszerzając dystrybucję  o kolejne kraje. W tym okresie działa na terenie Polski ponad 50 fabryk, głównie jako spółdzielnie pracy.

Taka struktura sprzedaży utrzymywała się  do 1981r. Restrykcje gospodarcze nałożone na Polskę po wprowadzeniu stanu wojennego (m.in. przez administrację prezydenta USA R. Regana), praktycznie wyeliminowały udział polskich bombek na wielu rynkach. Najdotkliwsze było to na rynku amerykańskim, gdzie zniesiono klauzulę uprzywilejowania Polski w handlu. Od tego czasu wyraźna była tendencja zmniejszania liczby zakładów  i wielkości produkcji.

W miejsce dawnych przedsiębiorstw powstawały małe zakłady rzemieślnicze, które sezonowo produkowały ozdoby na rynki lokalne. Przełom lat 80. i 90. to okres dużych zmian i załamania się produkcji. Wtedy zaczęto tworzyć, często na bazie starych zakładów, nowe firmy, które kontynuowały produkcją na masową skalę. Według informacji uzyskanych od producentów zaczepów choinkowych, kilku wiodących (znaczących czte rech), w 2015 r. produkcją ozdób choinkowych zajmowało się prawie 320 podmiotów, zlokalizowanych przede wszystkim w „polskim zagłębiu bombkowym”, czyli okolicach Częstochowy. Były to firmy różnej wielkości. Przeważająca część to małe, rodzinne podmioty produkujące tylko przez kilka miesięcy, aż po duże zakłady, pracujące w systemie całorocznym, zatrudniające do kilkuset pracowników. Druga połowa lat 90. to okres konsekwentnego odzyskiwania rynków zagranicznych. W latach 50. zbudowano całą strukturę organizacyjno-produkcyjną ukierunkowaną na eksport do USA. Obecnie polska produkcja na ten rynek stanowi około 65-70%. Wartość rocznego eksportu to około 50 mln dolarów, w tym do USA najwięcej, bo aż 35 mln USD.

Wahające się kursy walutowe i ekspansja produktów chińskich spowodowały masowe zamykanie i likwidowanie produkcji przez polskich i europejskich producentów. Na rynku pozostali tylko najsilniejsi i najlepiej zorganizowani i przygotowani na zmieniające się warunki. Wzrost przewagi czynnika, jakim jest ceny nad jakością i tradycyjnym charakterem wykonania produktu był bardzo wyraźny, czego rezultatem była dominacja produktów pochodzących z Azji. W ostatnich latach widać częściowy odwrót zainteresowania dystrybutorów bombek produktami Chińskimi na rzecz wytwórczości europejskiej. Obecna sytuacja na rynku walutowym, czyli droższy dolar w stosunku do euro i złotego, a także niższe koszty transportu z Europy i lepszy serwis (polegający na większej elastyczności w przypadku terminu realizacji, szybkich dostaw, zgodności zamówionego towaru z otrzymanym itd.), powoduje powrót zainteresowania wyrobami polskich producentów na rynkach Europy Zachodniej i USA.

Spółka VITBIS powstała w 1992 roku na bazie spółdzielni pracy istniejącej od 1953 roku w ramach prywatyzacji pracowniczej. Od początku istnienia spółką zarządza główny udziałowiec, Janusz Prus, którego udziały obecnie stanowią ponad 75% własności. W firmę jest także zaangażowana duża część rodziny głównego udziałowca – synowie, bratankowie i bratanice, zajmujące także stanowiska kierownicze różnego szczebla. Pozostały skład właścicielski, bardzo mocno rozproszony jest udziałem kilkunastu rodzin pracowników związanych z firmą już trzecia pokolenie. Należy dodać, że produkt oferowany przez firmę jest bardzo pracochłonny i dużą część procesu produkcyjnego wykonują pracownicy wykwalifikowani w bardzo specyficzny, wąski sposób. Obecnie na wydziałach produkcyjnych pracują już wnukowie pracowników, którzy w trakcie transformacji systemowej angażowali całe swoje majątki osobiste aby stworzyć lub utrzymać swoje miejsce pracy w bardzo dynamicznym okresie przejściowym. Taka specyficzna struktura właścicielska od początku istnienia firmy mocno determinowała jej strategię i podejmowane zachowania.

Przez fakt zatrudniania dużej liczby współwłaścicieli nadrzędnym celem funkcjonowania spółki było przetrwanie, zabezpieczenie socjalne pracowników. Racjonalność ekonomiczna często musiała ustępować nieracjonalnemu gospodarowaniu zasobami (np. ludzkimi). Podejście takie mocno uszczuplało zyski firmy w imię utrzymywania zatrudnienia.

 Z czasem sytuacja demograficzna (stopniowe przechodzenie na emerytury części pracowników) i rynkowa (podniesienie efektywności ekonomicznej) „urynkowiły” firmę. Obecnie firma jest szeroko obecna na rynku krajowym i międzynarodowym. Dostarcza swoje produkty praktycznie do wszystkich sieci handlowych w Polsce i wielu za granicą. Rozwijane są także linie produktów adresowane do bardzo ekskluzywnych odbiorców (m.in. londyński Harrods czy amerykański Neiman Marcus) oraz linie kolekcjonerskie na przykład ozdób zdobionych prawdziwymi bursztynami.

Błażej Prus,
Dyrektor ds. eksportu, VITBIS Sp. z o.o.

O Magazyn Family Business

Magazyn Family Business
Family Business. Zarządzanie firmą rodzinną to pierwszy w Polsce kwartalnik poświęcony profesjonalizacji zarządzania w firmach rodzinnych. Opisujemy case studies, pokazujemy historie firm rodzinnych, piszą u nas czołowi eksperci z całego świata!

Zobacz również

Firmy rodzinne potrzebują asów wywiadu, bo tylko tropiciele odpalą petardy

Był taki gość, którego zastanawiało, dlaczego część statków pokonuje trasę Europa-Ameryka dużo szybciej niż inne. …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.