Strona domowa / Firmy Rodzinne / Święto pracy

Święto pracy

Minione Święto Pracy skłoniło mnie do przyjrzenia się sytuacji firm rodzinnych na rynku pracy. Zgodnie z danymi GUS na koniec marca 2017 roku bezrobocie w Polsce wyniosło w ostatnim miesiącu 8,1%. Oczywiście jest to wartość średnia i waha się w poszczególnych województwach, ale poziom ten jest najniższy od początku transformacji gospodarczej.

Roszczeniowa młodzież?

Dla większości przedsiębiorców informacje te nie stanowią żadnego zaskoczenia. Od dłuższego czasu widzimy bowiem coraz większe trudności z pozyskaniem pracowników do naszych firm. Coraz częściej słyszymy też poglądy, iż młodzież wchodząca na rynek pracy jest gorzej wykształcona i słabiej przygotowana do nowej roli. Z pewnością poglądy te bazują na zbyt dużym uogólnieniu, ale nasi nowi pracownicy są coraz częściej bardziej świadomi swoich praw (niektórzy mówią na to roszczeniowi), a stabilność zatrudnienia nie jest wbrew powszechnym opiniom jedyną poszukiwaną cechą pracodawcy (niektórzy nazywają to brakiem lojalności). W tych warunkach firmy rodzinne, jak każde przedsiębiorstwo, muszą rozpocząć proces konkurowania o pracownika.

Stereotypowy nepotyzm

I tutaj okazuje się, iż istniejące stereotypy mogą stanowić istotną barierę w pozyskiwaniu najlepszych kandydatów do pracy. Stereotypów o funkcjonowaniu firm rodzinnych jest wiele, ale te dotyczące polityki zatrudnienia wydają się być bardzo nośne. Otóż „powszechnie wiadomo”, że firmy rodzinne zatrudniają tylko członków rodziny właściciela i to niezależnie od ich kompetencji. Kariera w firmach jest zastrzeżona znowu jedynie dla członków rodziny, a pozostali nawet najbardziej utalentowani pracownicy szybko uderzają głowa w tzw. szklany sufit. Można niestety przyjąć, że nepotyzm jest jedną z najlepiej rozpoznawalnych cech firm rodzinnych i pewną metką przyszywaną wszystkim firmom, które nazywają się rodzinnymi.

Niestety stereotyp ten w obecnych czasach może stanowić istotne zagrożenie dla rozwoju naszych firm. Któż bowiem z młodych pracowników, o których konkurują najlepsi pracodawcy zdecyduje się rozwijać w firmie skażonej nepotyzmem? Szkoda czasu. Problem ten wielokrotnie przesłania inne cechy firm rodzinnych dotyczące ich polityki zatrudnienia. Przedsiębiorstwa te postrzegane są jako stabilni, wiarygodni pracodawcy, dbający o reputację, w których właściciele i zarządzający są o wiele bardziej dostępni niż w klasycznych korporacjach. To też pewne stereotypy, ale nawet z nimi trudno przebić się do świadomości kandydatów do pracy.

Konkurencyjna dynamika

Na korzyść firm rodzinnych wpływa zdecydowanie zmiana ich postrzegania, jeśli chodzi o dynamikę ich rozwoju. Jeszcze nie tak dawno przedsiębiorstwa rodzinne kojarzone były z oazami stabilności, rozumianej jako nuda. Daleko było im do synonimu innowacyjności, a polityka rozwojowa kończyła się na mglistej perspektywie „rozbudowy zakładu”. Obserwując dynamikę rozwijających się polskich firm rodzinnych, dochodzimy do wniosku, że mogą one konkurować o młodych ambitnych pracowników, pokazując im możliwości rozwoju nie gorsze niż w korporacji lub przedsiębiorstwie państwowym.

Sukces firm rodzinnych na trudnym rynku pracy zależy w dużej mierze od nich samych. Te, które będą w stanie prowadzić transparentną politykę zatrudnienia, stawiającą na jakość pracownika, a nie na więzy krwi, powinny osiągnąć sukces i przyciągnąć najzdolniejszych kandydatów.

Ponownie, niezależnie od tematu przewodniego, wracamy do kwestii sukcesji. I znowu bowiem wartość firmy rodzinnej, tym razem na rynku pracy, jest uzależniona od umiejętności wprowadzenia moich dzieci i krewnych do firmy.

O prof. Maciej Stradomski

prof. Maciej Stradomski
Przewodniczący Rady Programowej IBRPolska. Specjalista z zakresu transakcji fuzji i przejęć na rynku prywatnym, strategii finansowych oraz nadzoru właścicielskiego. Doświadczenie zdobywał w bankowości, firmach doradczych oraz funduszu typu private equity.

Zobacz również

Gdy ludzie budują firmę – wartości Rodziny Ochnik

Praca u podstaw przyświecała wielu bohaterom polskiej literatury, każdemu z nich przyświecała myśl: „by w …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.