Strona domowa / Bez kategorii / Z kulturą trzeba się liczyć – ekonomia dobrobytu

Z kulturą trzeba się liczyć – ekonomia dobrobytu

Działania polityczne mogą zminimalizować kulturowe przeszkody

W kulturze upatruje się klucza do zrozumienia społeczeństw. Ma ona być tym elementem, który umożliwia analizę różnic występujących pomiędzy społeczeństwami oraz wyjaśnia podstawy ich gospodarczego i politycznego rozwoju. Czynniki kulturowe umożliwiają wyjaśnienie zagadnień związanych z modernizacją, demokratyzacją, doktryną wojskową, zachowaniami grup etnicznych oraz sympatiami i antypatiami pomiędzy państwami.

Kultura, w sensie postaw i wartości wyznawanych w ramach danej populacji, nasuwa niebezpieczne skojarzenia z rasą i spuścizną przodków, roztacza aurę niezmienności i ponadczasowości. Onieśmielać  to może w formułowaniu wniosków na temat efektywności gospodarczej danej kultury. Poza tym krytyka kultury rani ego i narusza poczucie własnej godności. Negatywne opinie z ust obcych, nie wiadomo jak taktowne zawsze trącić będą protekcyjnością.

W jaki sposób jednak działanie polityczne bądź jakiekolwiek inne jest w stanie zminimalizować lub usunąć kulturowe przeszkody stojące na drodze ekonomii dobrobytu, czy też ekonomicznego rozwoju?

Jak pokazuje przykład Chińczyków, od dawna emigrujących, te same wartości, tłumione w ojczyźnie za sprawą opresyjnych regulacji, gdzie indziej mogą znaleźć doskonałe warunki do rozkwitu. Stąd biorą się zadziwiające sukcesy przedsiębiorstw zakładanych przez emigrantów.

Odpowiedzią jest uniwersalny kodeks postępowania, w skład którego wchodzą między innymi: pracowitość, uczciwość, powaga, oszczędne wydatkowanie pieniędzy i czasu. Wszystkie te wartości są pomocne przy prowadzeniu interesów i sprzyjają akumulacji kapitału, ale bogactwo nie może być celem samym w sobie. Chodzi jednocześnie o życie i o pracę zgodnie z wymienionymi zasadami. Ten sposób życia ma zasadnicze znaczenie, tworzy jeden wielki organizm – społeczeństwo. Bogactwo zaś stanowi jedynie produkt uboczny. Część tego wywodu może zabrzmieć, jak zbiór klisz i stereotypów. Spojrzeć na to można, jak na banał i jako taki odrzucić. Ale czy stare mądrości i wartości mogą wyjść z mody?

targ stadion X-lecia
Ostatni dzień handlu na koronie Stadionu X-lecia ||Author= masti
Każdy szuka swojego miejsca

W latach 90. do Polski napływała duża liczba emigrantów z Wietnamu. Warszawskie ulice, przejścia podziemne, bazary pełne były przedsiębiorczych Wietnamczyków. Handlowali, pichcili swoje regionalne potrawy w barach z blachy i tektury. Po kilku latach zobaczyć można było Wietnamczyków wsiadających do Audi i Volkswagenów. Teraz są mniej widoczni. Wyjechali dalej na Zachód, gdzie wejdą na wyższy poziom przedsiębiorczości. Polska stała się dla nich ograniczeniem, bez względu na opcję polityczną, która jest u władzy. Polacy również wyjeżdżają do Europy Zachodniej poszukując swojego miejsca, gdzie będą realizować się w ramach swoich kodów wartości. Tam odnajdują się jako dobrzy, produktywni pracownicy. Każdy znajdzie w końcu swoje miejsce. Tysiące uciekinierów m.in. z Syrii znajdzie również swoje miejsce, będą produktywni, kreatywni, przedsiębiorczy. Czy jednak będą mieli taką szansę?

Stosunkowo niewiele jest ogólnodostępnych wyników badań postaw biznesowych i społecznych świata Islamu. Literatura przedmiotu opisuje oprócz Europy i Ameryki Północnej także kraje Ameryki Łacińskiej, Afryki, Azji, ale już mniej Bliskiego Wschodu. Duże obawy budzi wśród społeczeństw dzisiejsza fala emigracji, głównie z Syrii. Świat Islamu budzi trwogę. Mniej obaw mamy wobec Turków (zwłaszcza Niemcy mają wiele pozytywnych doświadczeń). Za rządów islamskiego premiera Turcji, kraj ten świetnie się rozwijał, a ów premier stawiany był przez świat Zachodu, jako przykład dobrego gospodarowania. Kultura krajów arabskich w naszej kulturze jest deprecjonowana, choć wiele osób nie ma żadnych doświadczeń z mieszkańcami tamtych krajów. Są tylko doniesienia medialne o działaniach ekstremistów. Brak jest jakiejkolwiek informacji o tym, co dzieje się w kulturze tamtych państw, w sztuce, muzyce. Wycena rynku sztuki odsłania ogromy potencjał Turcji i krajów bliskiego wschodu. Podobnie ocenia te rynki biznes. Gwarantem sukcesu jest wysoka jakość oferowanych dóbr na tamtych rynkach i jest to symptomatyczne w kontekście obaw przed światem islamu.

ulica w Hanoi Wietnam

Kultura ma znaczenie

Natknąłem się ostatnio na publikację, a w niej na opis dwóch krajów z lat 60. Jednym jest Korea Południowa, a drugim Ghana. Niemałym zaskoczeniem był fakt, że obydwa kraje w tamtym czasie znajdowały się na bardzo podobnym poziomie rozwoju. Dysponowały podobnym produktem narodowym brutto na jednego mieszkańca, porównywalną strukturą gospodarki. Eksport obydwu krajów ograniczał się do produktów podstawowych, nisko przetworzonych. Po kilkudziesięciu latach Korea stała się gospodarczym gigantem, plasuje się w czołówce najbardziej uprzemysłowionych krajów świata. Konsekwentnie umacnia instytucje demokratyczne. Podobne przemiany nie nastąpiły w Ghanie, a jej produkt narodowy brutto na jednego mieszkańca stanowi dziś jedną piętnastą dochodu Korei Południowej. Wiele czynników ma wpływ na taką sytuację, ale głównej przyczyny należy upatrywać w kulturze. Mieszkańcy Korei Południowej (podobnie, jak inne narody tamtej części świata) cenią sobie oszczędność, inwestowanie, pracowitość, wykształcenie, organizację oraz dyscyplinę. Te wartości są odległe od tych wyznawanych w Ghanie.

Ekonomia Dobrobytu vs. Kultura

Z kulturą trzeba się liczyć, a życie nie znosi próżni. Dzisiaj w Ghanie prowadzonych jest wiele inwestycji z udziałem obcego kapitału, przede wszystkim niemieckiego. Skorzystają na tym Niemcy w drugiej kolejności kilka procent mieszkańców Ghany. Wartości, jakimi ludzie się kierują w ich życiu i biznesie określają ich byt. Nie ma znaczenia religia, poglądy polityczne, a nawet cechy bardziej osobiste te związane z charakterem – liczą się wartości, które tworzą człowieka poddanym lub przedsiębiorczym. Dlatego wymiana doświadczeń pomiędzy kulturami może być inspirująca. Połączenie kultur przynosi korzyści dla rozwoju kreatywności i innowacji. Trzeba nauczyć się tą siłą zarządzać.

 

O Dariusz Szulc

Dariusz Szulc
Absolwent Thames Valley University w Londynie na wydziale zarządzania i marketingu oraz Uniwersytetu Warszawskiego na wydziale Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Jest również kulturoznawcą, absolwentem Polskiej Akademii Nauk.

Zobacz również

Rozwiń skrzydła!

Czy kiedykolwiek obudziłeś się zastanawiając się, gdzie jestem, co ja takiego robię…? Dlaczego się tym …

2 komentarze

  1. Problem z dzisiejszymi emigrantami jest taki, że nie emigrują oni w celu poprawy swojego obecnego stanu ekonomicznego, ale zostali zmuszeni do ucieczki z kraju przed śmiercią. Oni szukają miejsca w którym będzie im dobrze, ale bez pracy – co oferują kraje zachodnie. Zasiłki są łatwym i dobrym sposobem na dożycie starości w bezpiecznym otoczeniu. Chyba trzeba na to patrzeć inaczej – jeżeli ktoś emigruje za pieniędzmi tak jak Ukraińcy, Wietnamczycy, Japończycy etc to wtedy znajdą sposób na zarobienie, jak ktoś ucieka ratując życie nie będzie raczej szukał łatwej gotówki. Może to trochę uproszczenie, ale czas pokaże co będzie się działo

  2. Do dziś pamietam jak jeździło się na stadion i kupowało „towary” najwyższej jakości 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *